Ale Draka!
Spektakl inspirowany opowiadaniami Stefana „Wiecha” Wiecheckiego. Ten rodowity warszawiak, prozaik, satyryk i publicysta w obrazowy sposób uwiecznił w swoich tekstach klimat dawnej Warszawy, jej koloryt, gwarę i bogactwo typów ludzkich. Twórcy teatru podjęli się próby przełożenia jego opowiadań na język teatru ruchu, pantomimy i tańca.
Postaci doskonale znane czytelnikom Wiecha – Apolonia Karaluch, Gienia i Walery Wątróbka, Helena „w stroju niedbałem”, Pan Piecyk czy Maniuś Kitajec, pozwalają widzom przenieść się na podwórko przedwojennej kamienicy. Podwórko, a więc centrum świata, na którym odbywa się wszystko, co ważne. Codzienne rytuały, praca, zabawa, zaloty, kłótnie, szwindle, bijatyki, jednym słowem życie w pigułce.
Nasza opowieść to jednocześnie uniwersalna refleksja nad przemijaniem, historiami zasłyszanymi w rodzinnych domach aktorów Teatru Akt, którzy w zdecydowanej większości są rodowitymi warszawiakami. Wiele zabawnych historii, jak te opisane przez Wiecha, to także historie ich rodzin, znajomych, sąsiadów znane od dzieciństwa i kształtujące ich tożsamość. Twórczość Wiecha pozwalała ludziom na chwilę oddechu czy uśmiech nawet w trudnych czasach, wojny i PRL-u. Może również dzisiaj za sprawą Teatru Akt w nowej, nieco surrealistycznej odsłonie stanie się odtrutką na bolączki współczesnego świata?
Ważnym elementem spektaklu jest muzyka skomponowana i grana na żywo przez dwóch warszawski muzyków występujących na co dzień w zespole „Nicponie”.
- Czy wciąż istnieje „stara Warszawa”? Coraz rzadziej mamy dziś okazję trafić na jej ślady, niebędące przy tym kawałkiem ruiny, oszczędzonym przez modernizację. Żyje jednak w literaturze, micie, języku – nawet jeśli mało kto dziś posługuje się już natywnie gwarą warszawską, to wciąż rozpoznajemy ją w lot. Duża w tym zasługa Stefana Wiecheckiego; to właśnie z książek „Wiecha” nie tylko Polacy spoza stolicy, ale i w dużej mierze dziś sami warszawiacy poznają ów warszawski idiom. Czy opowieść o starej Warszawie może jednak obyć się bez słów? Bez akcentu, melodii, gwarowej frazeologii, pozostając jednak wyraźnie, niepodrabialnie, bezsprzecznie warszawską? Przedstawienie „Ale draka!” Teatru Akt dowodzi, że jak najbardziej może. Utrzymany w konwencji slapstickowej pantomimy spektakl przenosi nas w czasie i przestrzeni prosto na podwórko praskiej kamienicy. Atmosferę podtrzymuje autentyczna oprawa muzyczna, kostiumy i oszczędna, acz pomysłowa scenografia. Kto nie wierzy, że można „mówić Wiechem” bez słów, po wizycie w teatrze na Olszynce Grochowskiej będzie musiał zmienić zdanie. Mikołaj Rajkowski
- Świetny spektakl, nawet jeśli się nie jest warszawianką to można się odnaleźć, super się bawiłam, taka bombonierkowa struktura, każda scena jest inna i w innym klimacie więc łatwo znaleźć coś dla siebie albo się zamyślić nad tym dlaczego woli się jedno od drugiego. Ach i oprawa muzyczna top. Anna Katarzyna Myśliwiec
- Osobiście polecam. Jest wszystko. Wspaniała choreografia, kostiumy, scenografia i naprawdę piękna muzyka na żywo. Przede wszystkim zaś ciekawa opowieść. Opowieść o życiu. Czasem śmieszna, czasem straszna, a czasem bardzo romantyczna. Warto ją zobaczyć i posłuchać. Paweł Kędzierski
Organizator: Teatr Akt (więcej wydarzeń organizatora)
Występują
Realizacja
Multimedia
Adres i dojazd
Teatr Akt,
Łaziebna 9
Ale Draka!
Warszawa, Teatr Akt
Bilety dostępne do 10.04 godz. 18:30
Nasze benefity
Możliwość wymiany rezerwacji najpóźniej na 3 dni przed wydarzeniem (przy wykupieniu opcji biletu flex)
Powiadomienia o zmianie w repertuarze
Zwracamy pieniądze w 24h lub wymieniamy na inny termin w razie odwołania wydarzenia