Mikołaj Roznerski - zdjęcie

Mikołaj Roznerski

9,1 / 10

539 oddanych głosów

Data urodzenia:
06-12-1983 (39 lat)

Polski aktor teatralny, filmowy oraz serialowy.

W latach 2007–2011 Mikołaj Roznerski był zawodowo związany z Teatrem im. Juliusza Osterwy w Lublinie.

Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną we Wrocławiu (Polska) w 2008 roku oraz Wydział Teatralny DAMU w Pradze (Czechy).

Spektakle z udziałem tego aktora:

Niemy kelner

Komedia

Kompania Teatralna zaprasza Państwa do pokoju w dziwnym hotelu z dwoma co najmniej dziwnymi gangsterami, gdy na zewnątrz zaczai się świat w postaci tajemniczego „dyspozytora”. Jakże eksploatowany obecnie, zapowiadany już dawno przez Orwella, wszechobecny Wielki Brat.
Para typów podejrzanego autoramentu to intrygujący motyw zarówno filmowy jak i literacki. U Becketta: Vladimir i Estragon, u Quentina Tarantino? A proszę, chociażby w Pulp Fiction: pamiętacie taniec Travolty, psalmy głoszone przez Samuela L. Jacksona, czy też zegarek skrzętnie przechowany w- i po- ojcu Bruce'a Willisa..? Tarantino odrobił lekcje... my je sprawdzamy... wy ocenicie... dzięki bohaterom Samoobsługi, Benowi i Gusowi, Tarantino przedarł się wreszcie na scenę, tu, w Polsce.
Komedia, groteska, thriller- decyzja należy do Was.
Zapnijcie pasy... dbamy o Wasze bezpieczeństwo i poczucie humoru.

Szczegóły

Piękna Lucynda

Komedia

Czy można sobie wyobrazić polską komedię muzyczną iskrzącą się zabawną erotyką, wpadającymi do ucha piosenkami, inteligentną, pikantną i dowcipną zarazem? Zadanie nie łatwe. Ale właśnie taką sztuką jest „Piękna Lucynda”, najlepszą komedią wybitnego twórcy teatralnego i kabaretowego XX wieku Mariana Hemara, który jest także autorem piosenek i muzyki do niej. Prapremiera światowa sztuki odbyła się w 1967 r. na Scenie Polskiej w Londynie.

Piękna Lucynda jest błyskotliwym pastiszem „Natrętów” Zygmunta Bielawskiego, pierwszej polskiej komedii napisanej w języku ojczystym w 1765 roku. Hemar bawi się różnymi gatunkami komedii – od salonowej, poprzez wodewil po żarty rodem z rasowego kabaretu. Całość tworzy doskonałą zabawę z formą, gatunkiem i tradycją, za którą skrywa się kunsztowne piękno i wzruszająca poezja minionych epok teatru literackiego.

Spektakl uwodzi, przepięknymi arietkami, zabawnymi układami tanecznymi, pomysłową scenografią opartą na technikach teatru osiemnastowiecznego, a przede wszystkim soczystymi postaciami granymi przez znakomitych aktorów, od nestorów polskiego teatru po dobrze już znanych publiczności aktorów młodszego pokolenia.

Po raz pierwszy sztuka została wystawiona w Polsce przez Eugeniusza Korina w Teatrze Nowym w Poznaniu. Był grana przez 13 sezonów, oklaskiwany na stojąco w kraju i zagranicą, między innymi w Niemczech, Rosji, Holandii i Anglii, stanowiąc kolejny rekord frekwencyjny.

Profesor Aleksander Bardini określił tę realizację jako „arcydzieło gatunku”.

Szczegóły

Kontrakt

Dramat

Wielki zakład o życie i śmierć

„Kontrakt" Sławomira Mrożka z udziałem Zdzisława Wardejna i Mikołaja Roznerskiego w reżyserii Tomasza Mana, jest pierwszą, długooczekiwaną premierą Teatru IMKA Tomasza Karolaka na nowej scenie IMKA Kocjana na stołecznym Bemowie.

Tym spektaklem Zdzisław Wardejn będzie świętował jubileusz sześćdziesięciolecia pracy artystycznej. Wybitny aktor - ceniony za kreacje w serialu „Królowa Bona", filmach „Piłkarski poker", „Vabank" i „Och Karol" - zagra Magnusa, szwajcarskiego rezydenta, który zdaje się reprezentować mocne jak skała fundamentalne wartości świata Zachodu.
W roli Morisa, przybysza z kraju, "leżącego na Wschód od Zachodu i na Zachód od Wschodu", co Mrożek określił z charakterystycznym dla siebie wyczuciem polskich paradoksów - zobaczymy Mikołaja Roznerskiego, jednego z najważniejszych aktorów młodego pokolenia („Volta" J. Machulskiego, „Pech to nie grzech" R. Zatorskiego, seriale „Singielka" i „Osiecka").

Stawką gry, którą toczą bohaterowie, jest wielka kariera w Hollywood oraz marzenie o awansie, a tak naprawdę poczucie sensu życia. Jak się okazuje, nie musi ono zależeć od statusu społecznego i stanu posiadania, w czym można dostrzec autobiograficzne, emigranckie motywy z życia autora. Polską prapremierę „Kontraktu" reżyserował pod koniec PRL wielki Kazimierz Dejmek z udziałem Zdzisława Mrożewskiego i Jana Englerta. Zachodnia Europa była dla nas wtedy nieosiągalnym marzeniem. Współcześni widzowie przekonają się, kim teraz jesteśmy i jak bardzo zmieniła się polska perspektywa w blisko dwie dekady po naszym wejściu do Unii Europejskiej.

Szczegóły

Kłamstwo

Komedia

Niesamowite i przenikliwe, a przy tym, o zgrozo, zabawne studium, właśnie... Kłamstwa. Florian Zeller, francuski dramaturg zdążył już przyzwyczaić swoich widzów do ostrej jazdy i bolesnego telemarku, porusza się z gracją baletnicy i precyzją chirurga w meandrach i zakamarkach ludzkich umysłów. Dwie pary małżeńskie, dwie pary przyjaciół, dwie pary kochanków, a ich nadal tylko czworo, jak to jest możliwe? Wszystkiego dowiecie się Państwo podczas spektaklu „Kłamstwo"!

Metaforycznie udało się w spektaklu połączyć Bergmanowskie „Sceny z życia małżeńskiego" z kilkoma komediami Woody'ego Allena. Oczywiście sztuka nie jest jedynie słowną ekwilibrystyką, zawiera również racjonalny, ale i filozoficzny podtekst. Reżyser spektaklu, Wojciech Malajkat, niedawno powiedział : „Długo pracowaliśmy nad obsadą, ta sztuka wymaga nieprzypadkowych i wyśmienitych aktorów, którzy potrafią wydobyć niuanse zawarte w tekście, z wdziękiem rozbawić publiczność i sprawić, że, paradoksalnie, kłamstwo ich czegoś nauczy".
Francuski dramaturg Florian Zeller spróbował kłamstwo zweryfikować w warunkach scenicznych. Udało mu się to na tyle, że w całej Europie widzowie podczas przedstawień spadają z krzeseł z rozbawienia, za chwilę wracają na miejsca dyskretnie zerkając wokół i szukając wsparcia i zrozumienia u innych kobiet i mężczyzn. Niech to uświadomi siłę rażenia tego tekstu.
Reżyser przedstawienia, Wojciech Malajkat, zdradza: „Przeraża nas to, jak można wygodnie żyć w związku, jednocześnie nie wiedząc nic o sobie nawzajem".
Producent spektaklu, Piotr Szwedes, zastrzega jednak: „Warto to zobaczyć, oczywiście, nie po to, aby dowiedzieć się, jak skutecznie oszukać partnera lub partnerkę. Nie traktujcie tego, jako spektaklu instruktażowego. O nie! Warto, ponieważ, jak w soczewce skupimy dwa dni Waszego życia w dwóch godzinnych aktach. Rozbierzemy was na części pierwsze, a czy dacie się złożyć? To już zostawiamy Wam. To nie tylko komedia, ale i bardzo cenny przekaz".

Szczegóły

Biali heteroseksualni mężczyźni

Komedia

rządzą światem.

Jednak w satyrycznym dramacie Young Jean Lee, który swą premierę na Broadway’u miał w 2018 roku, żaden z nich nie wydaje się wygrywać.

„Biali heteroseksualni mężczyźni” to nawiązujące do najlepszej tradycji dramatu amerykańskiego gorzkie, przewrotne, ale i nieodparcie zabawne aktualne studium męskiej tożsamości, które stanowi mocną krytykę psychologii białych mężczyzn XXI wieku.

Koreańsko-amerykańska dramatopisarka, której twórczość rozkoszuje się wywrotowymi wiwisekcjami społecznych paradygmatów, ze współczuciem bada tożsamość białego mężczyzny w sposób, który jest równie zabawny, co odkrywczy.

Podczas świąt Bożego Narodzenia trzej bracia wracają do rodzinnego domu na Środkowym Zachodzie Stanów Zjednoczonych, aby dotrzymać towarzystwa owdowiałemu ojcu, Edowi.

Drew jest powieściopisarzem aktualnie bez powieści ani dziewczyny. Jake jest odnoszącym sukcesy bankierem i jednocześnie samozwańczym samcem Alfa, albo po prostu, palantem. Matt, teraz po czterdziestce, jest niegdyś błyskotliwym absolwentem Harvardu, który stracił swój blask i teraz zdaje się być już tylko cieniem dawnego siebie. Przeniósł się z powrotem do rodzinnego domu ich owdowiałego ojca, Eda, gdzie wszyscy bracia zbierają się na Boże Narodzenie.

W niewyszukanej estetycznie przestrzeni salonu klasy średniej, ozdobionej oprawionymi w ramki zdjęciami rodzinnymi i tarczami do gry w rzutki, rodzeństwo powraca do sprośnych figli i bójek z młodości. Przywołują miłe wspomnienia z dzieciństwa – Matt został uznany bohaterem za poprawne politycznie przerobienie tekstu piosenki „Oklahoma!”, kiedy jego szkoła wystawiła w pełni białą wersję musicalu.

Ale kiedy ten niegdyś faworyzowany młodzieniec zaczyna nagle płakać przy wigilijnym stole, staje się centrum zainteresowania zdezorientowanej rodziny.

W swojej znakomitej sztuce Young Jean Lee zastanawia się, co to znaczy być dziś odnoszącym sukcesy białym heteroseksualnym mężczyzną. Czy jest to stabilność finansowa? Czy to jasność umysłu? A może po prostu wiara w to, że wszystko powinno iść po twojej myśli?

Cokolwiek to jest, desperackie poszukiwanie zrozumienia, w którym uczestniczymy wspólnie z bohaterami sztuki sugeruje, że dla tych, którzy są uprzywilejowani od urodzenia, „bycie użytecznym” w życiu jest niewiarygodnym, dziwacznym i niespełnionym zazwyczaj pragnieniem. Young Jean Lee spogląda z zewnątrz na archetypiczną narrację sztuki o ojcu i synach, rzucając nowe światło na historię, którą, jak nam się wydaje, znamy aż za dobrze.

A może również i my, nieuchronnie, jesteśmy częścią tej historii?

„Sztuka Lee jest zabawna, wnikliwa, często zaskakująco łagodna i odświeżająco zniuansowana” ★★★★ Evening Standard

„Absorbująca i dogłębnie przezabawne”★★★★ The Times

„Przezabawna i dociekliwa” ★★★★ ArtsDesk

„Pomysłowa, prowokacyjna i zabawna” ★★★★ The Independent

„Ta roześmiana do rozpuku produkcja… z pewnością wywoła uśmiech na twarzy każdego”★★★★ The Reviews Hub

„Intrygujące spojrzenie na męską więź. Równie przejmujące, co prowokujące. I nieodparcie śmieszne” ★★★★ Boyz Magazine

Szczegóły

Samoobsługa

Komedia

Perfekcyjne dialogi, ostre emocje, zmysł obserwacji, humor, napięcie, absurd, groza- to cechy charakterystyczne nowej komedii gangsterskiej.
MIKOŁAJ ROZMERSKI oraz PIOTR SZWEDES.

Reżyseria Wojciech Malajkat.

…I nie tylko z obowiązku, ale z dziwnie czystą przyjemnością znajdziecie się razem sam na sam w pokoju w dziwnym hotelu z dwoma co najmniej dziwnymi gangsterami, gdy na zewnątrz zaczai się świat w postaci tajemniczego „dyspozytora”. Jakże eksploatowany obecnie, zapowiadany już dawno przez Orwella, wszechobecny Wielki Brat.

Para typów podejrzanego autoramentu to intrygujący motyw zarówno filmowy jak i literacki. U Becketta: Vladimir i Estragon, u Quentina Tarantino? A proszę, chociażby w Pulp Fiction: pamiętacie taniec Travolty, psalmy głoszone przez Samuela L. Jacksona, czy też zegarek skrzętnie przechowany w- i po- ojcu Bruce'a Willisa..? Tarantino odrobił lekcje... my je sprawdzamy... wy ocenicie... dzięki bohaterom Samoobsługi, Benowi i Gusowi, Tarantino przedarł się wreszcie na scenę, tu, w Polsce. Z niemałą pomocą reżysera spektaklu Wojciecha Malajkata,
Mikołaja Roznerskiego i Piotra Szwedesa...
... którzy? jako zawodowi mordercy czekają na następne zlecenie, zabijają... na razie wolny czas... prowadząc błyskotliwe i zabawne dialogi, jednocześnie realizując dochodzące do nich " z góry" polecenia. Mówią o wielu rzeczach, wspominają wspólnie spędzany sen z powiek i czas, wypowiadają przy tym sporo słów (które nie służą porozumieniu, lecz skrywają intencje)... zastanawiając się nawet nad ich gramatyczną i stylistyczną poprawnością... byle tylko ukryć swój wzrastający niepokój. Czekają na odpowiedzi zadawanych przez siebie pytań, jakby czekali w napięciu na jedyny pocisk w rosyjskiej ruletce.
Prowadząc życie łowcy znają główną zasadę:
"Życie... każdego z nas ma na muszce."

Kto kogo ma na niej w $AMOOB$ŁUDZE? Musicie przekonać się sami.
Perfekcyjne dialogi, ostre emocje, zmysł obserwacji, humor, napięcie, absurd, groza- to cechy charakterystyczne tego znakomitego dramaturga. Nuda nie ma na ten spektakl wstępu.
Nawet na gapę.


Między absurdem a rzeczywistością, śmiechem i tragedią jest bardzo cienka granica. Wszystko stoi tu na ostrzu noża, a właściwie u wylotu lufy. Czym to się skończy? Zapewne brawami, skoro Pintera przedstawią Państwu- Malajkat, Roznerski i Szwedes.

Szczegóły

Dwoje na huśtawce 2

Dramat

„Dwoje na huśtawce” – nawet ci, którzy nie czytali sztuki ani nie widzieli spektakli z Kępińską i Cybulskim albo Jandą i Machalicą, amerykańskiego filmu czy którejś z polskich adaptacji telewizyjnych, domyślą się co to za historia. Dziewczyna, chłopak i uczucie. Jeżeli ktoś z nas nie był jeszcze na takiej huśtawce, to z pewnością będzie.

Raz szczerość, raz kłamstwo. Raz miłość , raz nienawiść. Raz niewypowiedziane szczęście, a raz głęboki smutek. Od wspólnych oddechów do całkowitego braku zrozumienia jest tylko jeden mały krok, a za chwilę znów euforia! Raz wesoło, dwa – ból brzucha ze śmiechu. Oglądając z boku, jest to bardzo śmieszne. Zwłaszcza, gdy obserwatorem jest William Gibson, obdarzony niezwykłym poczuciem humoru dramaturg amerykański.

Bohaterami sztuki jest dwoje trzydziestolatków pochodzących z różnych środowisk, różnych miast, mających za sobą małżeństwa i romanse. W naszym przedstawieniu wcielają się w nich Anna Dereszowska i Mikołaj Roznerski. Co wyniknie z takiego spotkania? Wielka miłość, czy banalne rozczarowanie? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w naszym przedstawieniu.

Szczegóły

Dwoje na huśtawce

Tragikomedia

„Dwoje na huśtawce” – nawet ci, którzy nie czytali sztuki ani nie widzieli spektakli z Kępińską i Cybulskim albo Jandą i Machalicą, amerykańskiego filmu czy którejś z polskich adaptacji telewizyjnych, domyślą się co to za historia. Dziewczyna, chłopak i uczucie. Jeżeli ktoś z nas nie był jeszcze na takiej huśtawce, to z pewnością będzie. Raz szczerość, raz kłamstwo. Raz miłość , raz nienawiść. Raz niewypowiedziane szczęście, a raz głęboki smutek. Od wspólnych oddechów do całkowitego braku zrozumienia jest tylko jeden mały krok, a za chwilę znów euforia! Raz wesoło, dwa – ból brzucha ze śmiechu. Oglądając z boku, jest to bardzo śmieszne. Zwłaszcza, gdy obserwatorem jest William Gibson, obdarzony niezwykłym poczuciem humoru dramaturg amerykański. Bohaterami sztuki jest dwoje trzydziestolatków pochodzących z różnych środowisk, różnych miast, mających za sobą małżeństwa i romanse. W naszym przedstawieniu wcielają się w nich Anna Dereszowska i Mikołaj Roznerski. Co wyniknie z takiego spotkania? Wielka miłość, czy banalne rozczarowanie? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w naszym przedstawieniu. A my sami, trochę mądrzejsi, w dalszym ciągu pozostaniemy na naszych huśtawkach.
William Gibson napisał kilka sztuk teatralnych. Dwie z nich zostały sfilmowane ze znakomitymi aktorami. W „Dwoje na huśtawce” zagrali Shirley MacLain i Robert Mitchum, a za role w „Cudotwórczyni” Anne Bancroft oraz Patty Duke otrzymały Oscary. „Cudotwórczyni” przyniosła autorowi prestiżową nagrodę Tony Award for Best Play.

W Polsce „Dwoje na huśtawce” reżyserowali miedzy innymi Andrzej Wajda, Krzysztof Kieślowski i Radosław Piwowarski.

Szczegóły

Dwie morgi utrapienia

Komedia

Marian Kosela, samotny mężczyzna, gospodarzy na dwóch morgach gruntu. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że owe dwie morgi położone są w samym centrum wielkiego miasta. Dziwnym trafem, może z racji uporu Koseli, to mikre gospodarstwo ocalało przed wywłaszczeniem. Teraz, w czasach kapitalizmu i wolnego rynku, na ten smakowity kawałek ziemi, ostrzą sobie zęby poważni inwestorzy z wielkimi pieniędzmi. I gotowi są wielkie pieniądze za te dwie morgi zapłacić ale Kosela ani myśli sprzedać. I choć syn i córka mocno na niego naciskają, gospodarz pozostaje twardy jak skała. Ziemi sprzedać nie planuje. Planuje natomiast załatwić z nimi poważne rodzinne interesy, ma swój plan i - jak się okaże - przechytrzy wszystkich.

Szczegóły

Molly i Bloom

Tragedia

Po całodziennej wędrówce po Dublinie (16 czerwca 1904 roku) Leopold Bloom, kładzie się w łóżku obok żony Molly, która obudzona snuje długi monolog wewnętrzny, pełny seksu, wspomnień z przeszłości...

Bohaterka Ulissesa Jamesa Joyce’a jest wzorem kobiety silnej i świadomej siebie a jej słynny monolog pozostaje wciąż zdumiewająco aktualny i świeży. Dzień 16 czerwca jest świętowany na całym świecie przez fanów Joyce'a jako Bloomsday. Autor wybrał ten dzień na pamiątkę pierwszej randki z żoną, Norą Barnacle.

Szczegóły