Andrzej Deskur - zdjęcie

Andrzej Deskur

8,4 / 10

496 oddanych głosów

Data urodzenia:
28-05-1972 (50 lat)

Polski aktor teatralny, filmowy i serialowy.
Spektakle z udziałem tego aktora:

A mi to rybka!

Komedia

Małżeństwo z wieloletnim stażem, w którym rutyna wypełnia codzienne życie, postanawia zakupić sobie przyjaciela. Życzeniem żony Christine był co prawda rasowy york, jednak małżonek Jaques wybiera w sklepie zoologicznym mniej absorbujące zwierzę, a mianowicie… rybkę.
Od tego momentu ich mieszkanie codziennie powiększa się o kolejnego lokatora.
I tak pod ich dach trafia długoletni znajomy, od lat podkochujący się w Christine oraz bezdomna kobieta, szukająca pomocy. A wraz z każdym kolejnym gościem pojawiają się nowe tajemnice, których powiernikiem staje się pływająca w akwarium rybka.
Co mąż będzie chciał ukryć przed żoną? I co ona sama zrobiła nieprzyzwoitego?
Czy wszystkie skrywane sekrety w końcu wyjdą na jaw czy rybka zachowa je dla siebie…?

Szczegóły

Triathlon story, czyli chłopaki z żelaza

Komedia

W hotelowym pokoju, wieczorem, przypadkowo spotykają się czterej uczestnicy zawodów triathlonowych. Każdy z nich zjawia się tam z innego powodu i każdy z nich czegoś innego oczekuje od startu. Łączy ich triathlon a co ich dzieli? Wszystko! Mają zupełnie odmienne poglądy na życie i odmienne życiowe doświadczenia, różne temperamenty i sprzeczne charaktery, nawet poczucie humoru każdy z nich ma inne.

Wydawać by się mogło, że nigdy się ze sobą nie dogadają, jednak wymykające się spod kontroli absurdalne zdarzenia powodują, że pomiędzy bohaterami zawiązuje się prawdziwe męskie porozumienie, a może nawet rodzi się męska przyjaźń.

„Triathlon story” rozbraja szczerością, uwodzi potężną dawką dobrego humoru i nie zwalnia tempa ani na chwilę. Bawi widzów od pierwszej do ostatniej minuty spektaklu. Nieoczekiwane zwroty akcji, brawurowe sytuacje i mistrzowska gra aktorska gwarantują doskonałą, pełną pozytywnych emocji rozrywkę.

Szczegóły

Bal Manekinów

Komedia

Noc, środek karnawału, jeden z domów mody w Paryżu. W tę jedną noc w roku manekiny mogą spełnić swoje marzenia o wolności i wydać bal. Wspaniałą zabawę w pewnej chwili przerywa im jednak intruz, w pracowni pojawia się człowiek – poseł Ribandel. Aby tajemnica manekinów nie wydała się, postanawiają zabić posła, a jeden z nich – Manekin 41 – przebiera się za intruza i odwiedza wymarzony, do tej pory dla niego nieosiągalny, bal karnawałowy ludzi. Niestety, okazuje się, że ludzki świat nie jest przyjaznym miejscem…

Ta sceniczna groteska Brunona Jasieńskiego, współtwórcy polskiego futuryzmu, napisana w latach 30. po rosyjsku w Paryżu, spolszczona przez Anatola Sterna, ukazuje skorumpowany świat politycznych intryg, afer, korupcji i rozmaitych, mniej lub bardziej obrzydliwych gierek, których inspiratorem są zarówno kapitaliści, jak i działacze robotniczy. Została przetłumaczona na wiele języków i wielokrotnie wystawiana (m.in. w 1974 r. w Teatrze Ateneum przez Janusza Warmińskiego).

Spektakl mistrzowsko łączy różne style teatralne, od farsy po groteskę, a wszystko to w szalonym kalejdoskopie ruchu, tańca i pantomimy. W 2016 r. reżyser spektaklu Jerzy Stuhr wybrał ten tekst jako materiał do pracy nad spektaklem dyplomowym w AST w Krakowie, na Wydziale Teatru Tańca w Bytomiu.

Szczegóły

Hotel Westminster + Najlepsze z najlepszych

Komedia

"Hotel Westminster"

Farsa to nie jest gatunek dla ludzi o słabym sercu… Zaś farsy autorstwa mistrza gatunku Reya Cooney’a / Mayday, Okno na parlament, Nie teraz kochanie / ilością śmiechu mogą przyprawić o zawał nawet najmocniejsze serca.

Nie inaczej jest z farsą „Hotel Westminster”.

Jak to zazwyczaj bywa, proste z pozoru wydarzenie, przeradza się w surrealistycznie nieprawdopodobny ciąg wydarzeń znacząco wykraczających poza codzienny standard zdrowego rozsądku.

Wystarczy tylko w wytwornym hotelu w Londynie spotkać ze sobą przystojnego posła i wiceministra partii rządzącej z posłanką partii opozycyjnej.

Nadmieńmy, że poseł pojawił się w hotelu ażeby spędzić upojne chwile ze swoją kochanką, a nie z posłanką partii opozycyjnej – tym bardziej, że jej poglądy natury etycznej bardzo odbiegają od standardów pana wiceministra.

Ponadto dodajmy do tego żonę posła, która nieoczekiwanie jest tam gdzie jej być nie powinno, wścibską recepcjonistkę i sprytną pokojówkę oraz mistrza wszelkich gaf i doraźnych katastrof – sekretarza pana ministra. Mamy już niezły koktajl, prawda?

Jeżeli jeszcze wmieszamy w sam środek tego wybuchowego drinka bardzo ekscentrycznego kelnera i nadmiernie stanowczego dyrektora hotelu, który bliski apopleksji mówi : ”W tym hotelu jest zdecydowanie za dużo seksu i ja nic z tego nie mam”, to osiągniemy apogeum delirycznych i niedorzecznych nieporozumień, ciągnących nas nieuchronnie w kierunku pięknej katastrofy.

Klasyczna farsa w gwiazdorskiej obsadzie.

W roli głównej nieopanowany i oczyszczający śmiech.

"Najlepsze z najlepszych"

Widzowie będą uczestniczyli w podróży w czasie poprzez wiek XX – aż do czasów nam współczesnych.

Ta sentymentalna, ale niezwykle żywiołowa i efektowna podróż po stylach muzycznych, tanecznych i modowych poszczególnych dziesięcioleci ubiegłego wieku, utrzymana będzie w konwencji interaktywnej zabawy, pozwalającej publiczności nie tylko oglądać występy artystów na scenie, ale i samemu w nie się włączyć.

Cały wieczór podzielony zostanie na – lata ’50,’60,’70,’80 i ’90 składające się ze specjalnie przygotowanych fragmentów najbardziej znanych i lubianych przebojów z kolejnych dziesięcioleci.

Grupę wokalistów i tancerzy stanowią m.in.gwiazdy Teatrów Roma i Buffo, gwarantując najwyższy poziom estradowy. W trakcie imprezy nad całością czuwać będzie konferansjer, który wprowadzać będzie widzów w kolejne dziesięciolecia serią anegdot dotyczących zwyczajów, mody, gustów i ploteczek o sławnych ludziach, żyjących w określonych czasach.

Szczegóły

Hotel Westminster

Komedia

Farsa to nie jest gatunek dla ludzi o słabym sercu… Zaś farsy autorstwa mistrza gatunku Reya Cooney’a / Mayday, Okno na parlament, Nie teraz kochanie / ilością śmiechu mogą przyprawić o zawał nawet najmocniejsze serca.

Nie inaczej jest z farsą „Hotel Westminster”.

Jak to zazwyczaj bywa, proste z pozoru wydarzenie, przeradza się w surrealistycznie nieprawdopodobny ciąg wydarzeń znacząco wykraczających poza codzienny standard zdrowego rozsądku.

Wystarczy tylko w wytwornym hotelu w Londynie spotkać ze sobą przystojnego posła i wiceministra partii rządzącej z posłanką partii opozycyjnej.

Nadmieńmy, że poseł pojawił się w hotelu ażeby spędzić upojne chwile ze swoją kochanką, a nie z posłanką partii opozycyjnej – tym bardziej, że jej poglądy natury etycznej bardzo odbiegają od standardów pana wiceministra.

Ponadto dodajmy do tego żonę posła, która nieoczekiwanie jest tam gdzie jej być nie powinno, wścibską recepcjonistkę i sprytną pokojówkę oraz mistrza wszelkich gaf i doraźnych katastrof – sekretarza pana ministra. Mamy już niezły koktajl, prawda?

Jeżeli jeszcze wmieszamy w sam środek tego wybuchowego drinka bardzo ekscentrycznego kelnera i nadmiernie stanowczego dyrektora hotelu, który bliski apopleksji mówi: ”W tym hotelu jest zdecydowanie za dużo seksu i ja nic z tego nie mam”, to osiągniemy apogeum delirycznych i niedorzecznych nieporozumień, ciągnących nas nieuchronnie w kierunku pięknej katastrofy.

Klasyczna farsa w gwiazdorskiej obsadzie.

W roli głównej nieopanowany i oczyszczający śmiech.

Spektakl dla widzów od 15 roku życia.

Szczegóły

Sofia de Magico

Musical

W polskim teatrze jest tylko kilku specjalistów od spektakli muzycznych. Jerzy Satanowski, Wojciech Kościelniak, Łukasz Czuj to wedle aktualnych rankingów pierwsza reżyserska trójka. Łukasz Czuj jest z tej grupy najbardziej zadeklarowanym zwolennikiem scenicznego surrealizmu i absurdu.

Nie ma stałego kompozytora, eksploruje coraz to inne muzyczne światy – muzykę z berlińskich kabaretów, piosenki polskiego punka, enerdowski rock, przeboje grupy Leningrad. W „Sofii di Magico” sięga po dorobek kultowej i ekscentrycznej londyńskiej kapeli The Tiger Lillies. Utwory Martyna Jacquesa stają się pretekstem i przerywnikami do opowieści inspirowanej szalonym światem wyobraźni pisarki Aglayi Veteranyj, autorki „Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze’?

W cudacznym scenicznym cyrku prezentują się dziwolągi jak z dziewiętnastowiecznych panopticów, widzowie trafiają do cudzych koszmarów, stają się publicznością pikantnych i zakazanych freak show. Ale także poznają historię tytułowej bohaterki, dziewczynki ze świata zaginionych snów: gra ją Katarzyna Zielińska. W spektaklu Czuja rodzina cyrkowców próbuje oswoić wszelkie osobliwości surrealnej rzeczywistości, odpowiedzią na zło jest anarchizm, drwina, przesada. Cyniczne muzyczne makabreski z piosenek Tiger Lillies porywają bohaterów w podróż przez zdeformowany świat Aglayi Veteranyi. I jest tak jakby szaleństwo muzyki ścigało się z szaleństwem prozy. Nieoczywiste aranżacje kompozycji Martyna Jacquesa, brawurowe wykonania wokalne, absurdalny humor warszawskich aktorów to absolutne atuty spektakl.

Katarzyna Zielińska śpiewa prowokacyjną piosenkę o tym, jak przestała się myć z miłości do pewnej „Muchy”, która chętniej siada teraz na niezbyt świeżych częściach ciała bohaterki. Jola Fraszyńska twierdzi, że „Ja mogłabym być mordercą” i wymachuje nożem w stronę klatki z kurami, bo przecież trzeba ugotować obiad rodzinie, Tomasz Steciuk imituje manierę wokalną Czesława Niemena w „Owłosieńcu”, Mariusz Drężek opowiada o pokręconych przygodach „Janka Masturbatora” i „Strasznego gościa”. To trzeba zobaczyć! Nigdy jeszcze teatralna makabra nie była tak śmieszna. I tak dobrze zaśpiewana!

Szczegóły