Chleba naszego powszedniego daj nam Panie. - wystawa czasowa (16.09.2023 – 14.01.2024 r.) - zdjęcie Chleba naszego powszedniego daj nam Panie. - wystawa czasowa (16.09.2023 – 14.01.2024 r.) - zdjęcie

Chleba naszego powszedniego daj nam Panie. - wystawa czasowa (16.09.2023 – 14.01.2024 r.)

Wystawa malarstwa Lecha Żurkowskiego to prezentacja 23 obrazów oraz 7 kaligrafii, które artysta stworzył w zaciszu domu w latach 2022 i 2023. Prace artysty, który od 1991 roku wiernie idzie ścieżką tuszu, to monochromatyczne martwe natury, które zapraszają nas do uważnego przyglądania się otaczającym nas przedmiotom, codziennym czynnościom i do głębszej refleksji nad życiem, które jest nam dane.

Jak mówi sam artysta Lech Żurkowski: „Pośpiech i stres zabiera nam świadomość i smakowanie każdej chwili. Doniosłość chwili. Tu i teraz. Cud uważności. Statyczny obraz pozwala smakować chwilę. W odróżnieniu od ciągłych zmian migającego ekranu, karmiącego chwilowe emocje, ale nie dając się skupić. Malarstwo – w tradycyjnym pojęciu – zapis, wykonywany w skupieniu, z trudem, powoli, przekraczając swoją ignorancję. Próba zdefiniowania i opisania prawdy istniejącej ,,pod”, pod fizyczną formą rzeczy. To milcząca poezja, dla umiejących milczeć. Wymaga od widza czasu i wysiłku. Nie patrzenia, tylko determinacji zobaczenia. Jak wszystko, co wymaga wysiłku – jest elitarne.”

Anna Katarzyna Maleszko w artykule załączonym do katalogu wystawy napisała „Artystę uwiodły prostota a zarazem wyrafinowane techniki monochromatycznego malarstwa tuszowego. Pociąga medytacyjne skupienie nakazujące powtarzać tematy, których sekwencje stają się modlitwą, medytacją, próbą uchwycenia istoty bytu. W tych pozornie prostych kompozycjach z kawałkiem chleba na talerzu, i leżącym obok nożem, z kilkoma cebulami, czajnikiem, dzbankiem, kubkiem odnajdujemy wiele znaczeń i treści. A także bogactwo niuansów estetycznych.” Maleszko tak odnosi się do kaligrafii pokazywanych na wystawie „Prezentację wybranych na wystawę prac artysta wzbogacił i niejako „uzupełnił” sentencjami i wierszami skreślonymi pędzlem i tuszem. To takie „polskie haiku”. (…) Lapidarność i głębia bliskie japońskim krótkim formom poetyckim, ale potraktowane przez artystę . Pisze litery w opracowanym przez siebie, indywidualnym stylu kaligraficznym, nie zamierzając, bo wie, ze to byłby błąd, naśladować kaligrafię dalekowschodnią. Wspólne są tylko materiały – pędzel, tusz i papier.”

Lech Żurkowski, urodzony w 1951 roku w Warszawie. Uczeń malarza Janusza Petrykowskiego, prof. Aleksandra Kobzdeja i prof. Jana Tarasina. W 1974 roku uzyskał dyplom na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Uczył się kaligrafii dalekowschodniej u senseya Manabu Teramoto w latach 1990-1993. Propaguje i wspiera rozwój osobisty poprzez twórczość plastyczną, w oparciu o studiowanie natury jako źródła inspiracji m.in. na podstawie filozofii i estetyki Dalekiego Wschodu. Od 1991 roku maluje monochromatycznie, tuszem rozcieralnym na papierze.

Muzeum Archidiecezji Warszawskiej - Adres i dojazd

ul. Dziekania 1
Warszawa

http://maw.art.pl/

Kup bilet