Zofia Schwinke - zdjęcie

Zofia Schwinke

Data urodzenia:
31-05-1988 (34 lat)

Aktorka, magister sztuki, absolwentka Wydziału Aktorskiego PWST we Wrocławiu na specjalizacji taneczno-ruchowej. Dwa lata studiowała psychologię na Uniwersytecie Gdańskim. Ukończyła także dwa lata nauki w Państwowym Studium Wokalno-Aktorskim przy Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni, gdzie jako adeptka debiutowała na scenie musicalowej w spektaklu Macieja Korwina pod tytułem „My fair lady”. Debiutem na scenie dramatycznej była rola Geraldiny Barclay w spektaklu "Co widział kamerdyner?" Andrzeja Zaorskiego w Teatrze Polskim w Bielsku–Białej, gdzie obecnie gra gościnnie w sześciu spektaklach.

Zagrała także w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym w Koszalinie oraz w warszawskim Teatrze Palladium. Można ją zobaczyć w wielu etiudach filmowych, filmach krótko i pełnometrażowych, serialach i reklamach telewizyjnych. Zajmuje się również dubbingiem oraz współtworzeniem gier komputerowych takich jak: „Dying light” czy „Wiedźmin” w technice motion capture. Jest instruktorką aktorstwa w warszawskiej Broadway Musical School.

Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

"Humanka" Teatr Polski Bilesko-Biała

Komedia

Baliście się w filmie Ex-Machina Alicii Vikander grającej kobieto-androida nowej generacji? Zafascynowały was możliwości sterowania osobistym cielesnym zmiennikiem zaprezentowane w Surogatach? Zadumaliście się nad humanistycznym paradoksem Blade Runnera 2049, pokazującym ostatni etap ewolucji, w którym wszystko, co zostało przez człowieka obdarzone świadomością, prędzej czy później staje się bardziej ludzkie niż on sam? Skoro tak, to sprawdźcie teraz, Drodzy Państwo, jak można o podobnych sprawach opowiadać w teatrze w konwencji futurystycznej komedii obyczajowej.

Niedaleka przyszłość: związki partnerskie przeżywają globalny kryzys, bo ileż można wytrzymać z drugim człowiekiem? Wielkie koncerny wprowadzają więc na rynek Humanów, atrakcyjne androidy męskie i żeńskie przystosowane do zadań seksualnych, dansingowych i kulinarnych. Bohater sztuki Jarosława Murawskiego, niejaki eM, nowoczesny młody mężczyzna, jest właśnie po bolesnym rozstaniu z dziewczyną i zamiast wikłać się w kolejny toksyczny związek kupuje sobie humankę Szi: atrakcyjne opakowanie, wielofunkcyjna w łóżku, bezproblemowa w obsłudze. Szybko okazuje się, że podobną maszynę ma także jego ojciec, była partnerka również przygotowuje się mentalnie do decyzji o związku z humanem.

Bielski spektakl najpierw nieprawdopodobnie śmieszy ukazując zalety i komplikacje związane z eksploatacją produktu. Potem zaczynamy zastanawiać się, od kiedy zaczyna się człowiek? I co wolno zrobić z maszyną, lalką udającą człowieka, stworzoną dla jego przyjemności? Polityczna poprawność każe nam się nieco krzywić, kiedy słyszymy, jak bohaterowie rozmawiają o humanach tak, jak dziś mówi się o kupnie, wypożyczeniu, sprzedaży samochodu. Agata Puszcz odczytała sztukę Morawskiego jako przewrotną farsę o nowej formie niewolnictwa. Humani będą w świecie przyszłości bezkarnie wykorzystywani, upokarzani i resetowani. Nawet inne formy elektronicznego istnienia będą traktować je z pogardą lub jako zagrożenie dla nich samych. Komputer domowy eM, wyposażony w melodyjny kobiecy głos i zawiadujący od lat jego gospodarstwem, będzie diabelnie zazdrosny o nowy nabytek. Przecież to on/ona tworzył z eM „związek idealny”. Wychodzi na to, że miłość i zazdrość nas przeżyją, nawet kiedy już wszyscy będziemy ze światłowodów i pikseli.
Łukasz Drewniak, kurator programu teatralnego w Teatrze Starym

Akcja „Humanki” rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Główny bohater, Em, po kolejnym nieudanym związku, postanawia kupić humanoida - zaawansowanego technologicznie robota o ludzkim kształcie spełniającego rolę partnerki życiowej. Dzięki rozwojowi techniki Humanka niczym nie różni się od żywej kobiety (poza drobnym znaczkiem na karku) – a przynajmniej tak jest reklamowana przez swoich producentów.

Postacie z projekcji (nie występują w spektaklu):
Ojciec – Adam Myrczek
Kelner – Anisa Raik
Kit – Mateusz Wojtasiński
Asystent – Grzegorz Sikora

Szczegóły