Wiktoria Węgrzyn - zdjęcie

Wiktoria Węgrzyn

8,2 / 10

6 oddanych głosów

Absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Debiutowała już na drugim roku studiów w Gliwickim Teatrze Muzycznym w spektaklu „Wakacje Don Juana” w reż. Anny Polony. W 2014 została laureatką Nagrody Ministra Kultury za rolę w spektaklu dyplomowym „Dyplom z Kosmosu” w reżyserii Ewy Kaim na 32. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi. W tym samym roku zdobyła Grand Prix i Nagrodę Publiczności na Ogólnopolskim Festiwalu im. Pamięci Andrzeja Zauchy w Bydgoszczy. Związana także z Teatrem Ludowym w Krakowie gdzie gra m.in. rolę Amy Winehause w spektaklu „Amy. Klub 27” w reż. Piotra Siekluckiego. Współpracę z Teatrem Polskim w Bielsku-Białej rozpoczęła spektaklem „Sześć wcieleń Jana Piszczyka”, gdzie gra Koleżankę Wych. Bielscy widzowie znają ją również jako Johannę w spektaklu „Boeing, Boeing” oraz Aldonzę w „Człowieku z La Manczy".
Spektakle z udziałem tego aktora:

Św. Idiota

Dramat

„Św. Idiota” to tytuł książki filozofa Cezarego Wodzińskiego, którą napisał w 2000 roku, ale także tytuł spektaklu Janusza Opryńskiego, adaptacji „Idioty” Fiodora Dostojewskiego. Cezary Wodziński napisał książkę o rosyjskich jurodiwych, obłąkanych, pomyleńcach, głupcach, którzy z rozmysłem przyjmują maskę szaleństwa, aby ukrywać pod nią mądrość. W hołdzie Cezaremu Wodzińskiemu Opryński postanowił nazwać swoją adaptację „Św. Idiota”. Dostojewski, wydaje się, lubił rosyjskich jurodiwych i w wielu postaciach odnajdujemy cechy tych świętych chuliganów.
Odczytanie „Idioty” Dostojewskiego w kontekście wiedzy o jurodiwych każe nam zastanowić się nad naszą kondycją, nad naszym porządkiem świata. W powieści wiele postaci i wiele zdarzeń ma cechy prowokacji, skandalu, który upodobali sobie jurodiwi. I tak już na początku naszej opowieści o Księciu Lwie Myszkinie, który przybywa ze Szwajcarii po leczeniu, Rogożyn (jego „mroczny brat”) rozpozna w nim jurodiwego: „Książę jest jurodiwy, a takich Pan Bóg lubi”. Od tego momentu zacznie się szalony taniec, taniec karnawałowy, który sprawia, że nie wiemy, gdzie góra, a gdzie dół. Książę zaraża świat, światu udziela się jego padaczka, jego drżenie... „Idiota wyzwala idiotę w drugim” – mówi Cezary Wodziński.
Świat rodziny Jepanczynów już nigdy nie będzie taki sam, po przybyciu Księcia wszystko się zmienia. Agłaja i Nastasja, obie piękności, obie śmiertelnie chore i śmiertelnie niebezpieczne, podążają za Księciem w ekstatycznym tańcu. Rogożyn, odchłannie zakochany w Nastasji, gotowy jest zabić Księcia – ale nie tylko jego. Kanalia Lebiediew, badacz Apokalipsy, i owładnięty żądzą pieniędzy Gania potrząsają światem, każdy na swój sposób. Młody Hipolit, żywy trup, nie wytrzymując spojrzenia juroda, chce w spektakularny sposób skończyć ze swoim życiem.

Cały świat drży. Drży, gdy patrzymy na obraz „Martwego Chrystusa” Hansa Holbeina w domu Rogożyna – ale najmocniej zadrży, gdy w tym samym domu będziemy oglądali „Martwą Nastasję”. Po tym ostatnim trzęsieniu przekrzywi się świat, oś świata przesunie się, na ukos. I nie pomoże poczciwa Lizawieta Prokofiewna Jepanczyn, próbując ratować świat, wierząc, że stary porządek jeszcze raz nas ocali.

Szczegóły

Rewizor. Będzie wojna! | #WspieramKulture

Tragedia

Link do bezpłatnej transmisji znajdziesz na Facebooku Teatru Ludowego: KLIKNIJ TUTAJ

Mikołaj Gogol w „Rewizorze” demaskuje układy funkcjonujące w każdym społeczeństwie i systemie. Artur Pałyga przystawia naszej rzeczywistości gogolowskie lustro. Na ile jesteśmy w stanie się w nim przejrzeć i rozpoznać? Tym bardziej, że lustro wydaje się być rodzajem krzywego zwierciadła. A może to świat już tak bardzo wypadł nam z formy. To już nie pierwszy ani drugi, tylko kolejny rewizor, który przyjeżdża do miasta. Wszyscy mieszkańcy są zmęczeni wciąż powracającą historią i nikt nie chce zajmować się Rewizorem. Ale On wie jak do siebie przekonać. Popisy taneczne, wokalne i kulinarne, w ramach wszechobecnych talent show to już przeżytek. Najbardziej trendy jest teraz wojna "Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie". Tylko, że ten śmiech znaczy już coś kompletnie innego.

Szczegóły

Tartuffe albo Szalbierz

Tragedia

To arcydzieło francuskiej literatury dramatycznej i szczytowe osiągniecie komediowego geniuszu Moliera. Przedmiot godny dramatu pisarz zamknął w ramach komedii, która przez wieki nie straciła nic z aktualności. Taruffe, mistrz manipulacji, bigot-artysta w bogatym i zadufanym w sobie Orgonie znalazł wdzięczny obiekt swoich zabiegów. Kiedyś musiał żebrać, teraz dzięki swoim talentom jest rezydentem w zamożnym domu swego dobrodzieja z nadziejami na dalsze profity. Wszak na wydaniu jest posażna córka Orgona, a i zaniedbywana żona gospodarza przyciąga jego uwagę… Sam zaś Orgon zaślepiony bezkrytycznym uwielbieniem dla nowego przyjaciela ufa mu i wierzy bezgranicznie we wszystkim, obdarzając, na złość rodzinie, coraz to nowymi dowodami przywiązania.

Scena zdemaskowania hipokryzji Tartuffe’a to jedna z najświetniejszych scen w historii teatru – wyzwanie dla artystów i rozkosz dla widzów.

W jak niekonwencjonalny sposób zmierzył się z geniuszem Moliera czeski reżyser Tomas Svoboda (który na naszych scenach wyreżyserował już kilka znakomitych, także swojego autorstwa, komedii) przekonajcie się Państwo sami. Śmiech przez łzy? Tak! Ale żywiołowy i niepowstrzymany.

Szczegóły

Hotel Westminster

Komedia

Farsa nie jest łatwym gatunkiem teatralnym, ale za to ma swoich niekwestionowanych mistrzów do których należy Ray Cooney, autor „Mayday’a”, „Kochanych pieniążków” czy „Okna na parlament”. My z jego bogatego repertuaru wybraliśmy dla Państwa „Hotel Westminster”, brawurową opowieść o hotelowo-miłosnych perypetiach przystojnego posła i wiceministra partii rządzącej, oczywiście z udziałem jego żony, kochanki oraz „zaradnego inaczej” asystenta, posłanki partii opozycyjnej i egzotycznego kelnera… w którego wcielił się Hai Bui Ngoc „NAM” - mistrz Kung Fu

Szczegóły

Amy. Klub 27

Dramat

„Amy. Klub 27” to spektakl wykorzystujący w pewnym sensie ekstremalne doświadczenia muzyków rockowych i ich twórczość do opowiedzenia o trudnych relacjach młodych ludzi z rodzicami, łatwej ucieczce w używki i w konsekwencji przedwczesnej śmierci. Bo Klub to 27 jakże liczna grupa artystów, którzy odeszli w wieku 27 lat. Jako ostatnia dołączyła do nich niedawno Amy Winehouse.
Spektakl będzie prezentowany w zamkniętym cyklu 20 przedstawień i uzupełniony szeregiem interdyscyplinarnych działam o charakterze warsztatowym, artystycznym i animacyjnym skierowanych do młodzieży, skoncentrowanych na promowaniu postaw opartych na świadomości własnego potencjału, otwartości, akceptacji różnorodności i odpowiedzialności.

Szczegóły