Vera Popova - zdjęcie

Vera Popova

8,6 / 10

21 oddanych głosów

Vera Popova - tancerka, performerka. Tańcem zajmuje się od dziecka. Wielokrotna finalistka i medalistka turnejów tańca towarzyskiego z cyklu Gran Prix Ukrainy (w stylach standardowym i latynoamerykańskim).

Tancerka i performerka w spektaklach:

"Turyści", reż. Dawid Żakowski, Sztuka Nowa, Warszawa 2017,

"Krym", reż. V. Popova, G. Trajkowska, Sztuka Nowa, Warszawa 2017,

"Sideways Rain",Guilherme Botelho, Warszawa, Kielce, Paryż 2016,

“Skarbek”, reż. Antje Majewski w ramach projektu Rzeczy Robią Rzeczy, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Warszawa 2016,

"Badania solarystyczne 2.0", reż. Dawid Żakowski, Warszawa 2016.

Pracowała m.in z Natalią Iwaniec, Rebbeccą Lazier.

W zespole Sztuki Nowej od sierpnia 2016.

Pasjonatka animalistycznej fizykalności i organicznych form ruchu. Z ciekawostek: magister ekonomii międzynarodowej.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Pompa Funebris

Dramat

Pompa Funebris to spektakl zainspirowany sarmacko populistycznymi rytuałami śmierci z przełomu XVII i XVIII wieku. Twórcy konfrontują widza z pasywnym światem pozbawionym przeszłości, gdzie osobiste mitologie są przetwarzane w mikro ceremonie i pseudo manifestacje. To swoiste danse macabre, zamknięte w ciągle wirującym kręgu brudu, oczyszczenia, winy i wybaczenia.

Recenzje:
Luiza Nowak
„Wyobcowanie, samotność, zatracenie się w tańcu, próba zapomnienia, szaleństwo, śmierć, przemijanie, codzienność, bierność, smutek. W spektaklu Pompa funebris znajdziemy wiele trudnych stanów i emocji. Odniesień jest w nim mnóstwo. Podczas przedstawienia jesteśmy świadkami zarówno walki z samotnością, jak i próby zapomnienia, pogrążania się w nihilizmie. Tym samym widz otrzymuje od twórców emocjonalną łamigłówkę, którą każdy może odczytać na swój własny sposób. Wszystko zaś łączy się w konwencji tytułowych pompa funebris, czyli sarmackich obrzędów pogrzebowych”.
całość: http://centrumsztukitanca.eu/recenzja-spektaklu-pompa-funebris-luiza-nowak/
Maciej Tomaszewski
„Pompa funebris w reżyserii duetu Pol/Żakowski jest pewnym przełomem w karierze warszawskich twórców. Nie jest to kolejny spektakl teatru ruchu – jak dotychczasowe produkcje duetu – ani próba zmierzenia się z teatrem słowa. To przedstawienie igrające z przyzwyczajeniami widza i nie dające się łatwo zaszufladkować. Niejednoznaczność formy jest jednocześnie wyzwaniem, któremu trzeba stawić czoła i od którego niestety można się również odbić. Nie każdy bowiem odnajdzie się w tym oceanie niedopowiedzeń, ale będą z pewnością tacy, którzy potraktują go jako interpretacyjną ucztę.Inspiracją dla twórców była tytułowa pompa funebris. Zamiast skupić się jednak tylko na uteatralizowanej realizacji aktu pogrzebowego, artyści przeprowadzają nas przez historię czterech postaci, których „biografie” stają się z jednej strony tłem dla odbywającego się pod koniec rytuału, a z drugiej – dają się czytać w znacznie szerszym kontekście”.
całość: http://www.taniecpolska.pl/krytyka/595#_edn1
Dominik Gac
„Pompa funebris Stowarzyszenia Sztuka Nowa w reż. Kasi Pol i Dawida Żakowskiego to wymagający, chwilami olśniewający spektakl teatru tańca. I choć nie pada w nim ani jedno słowo, to twórcy zdołali nasycić go mnogością znaczeń. Inspirowany sarmackimi zwyczajami pogrzebowymi, przerodził się w katalog współczesnych samopożegnań. To także namysł nad formami wiary adekwatnymi dla zsekularyzowanej rzeczywistości. A przy okazji również dowód na rosnącą siłę tańca w przestrzeni teatru offowego, co podkreślają także wyniki drugiego konkursu „The Best OFF”, w którym przedstawienie zdobyło nagrodę”.Źródło: http://www.teatr-pismo.pl/przeglad/2447/najlepszy,_najlepsza,_najlepsi_w_sezonie_2018/2019/

Szczegóły

Krym

Dramat

Ten spektakl nie jest o Krymie. Ten spektakl nie jest o tym, co obecnie kojarzy się z tym miejscem. Ten spektakl nie jest o wojnie. Ten spektakl nie jest o polityce. Ten spektakl nie jest o dwóch (albo wielu) skonfliktowanych narodach. Ten spektakl nie jest o Ukrainie, o Rosji ani o Tatarach Krymskich. W tym spektaklu nie ma Putina. Ten spektakl nie zostanie anektowany. W tym spektaklu słowo Krym nie będzie używane. Ten spektakl nie jest manifestem. Ten spektakl nie jest deklaracją.

Sztuka polityczna zazwyczaj ma tendencję do zaniedbywania piękna. Jego wartość zostaje niedoszacowana, bo postrzegana jest jako zbędny luksus w świecie potrzebującym poważnego komentarza politycznego. Czy można mówić o różach, kiedy za oknem wybuchają bomby?

Ten spektakl organizuje pustka i dynamika tęsknoty, która się z nią wiążę. Czy można wypracować system mówienia o tym, za czym tęsknimy? Czy można komuś opowiedzieć o uczuciu, które jest w nas, gdy patrzymy na morze? Czy można opowiedzieć o tym uczuciu osobie, która siedzi obok ciebie? Czy w drugim człowieku można wyzwolić te same uczucia, które sami nosimy? I czy próba tworzenia takich “kopii” ma w ogóle jakikolwiek sens? Jak wypowiedzieć niewypowiedziane? Czy jednostkowe doświadczenie piękna może promieniować na życie innych osób?

Szczegóły

Pompa funebris

Performance

Czekamy wieczność. Oni na scenie, ja na widowni. Chociaż mam wrażenie, że jestem tam z nimi i siedzę na jednym z krzesełek pod białą ścianą w towarzystwie hipnotycznie wirującej pralki. Obserwuję ich, patrzę na pomniejsze ruchy. Gdy coś się zaczyna, zaraz obumiera. Dwaj mężczyźni stoją w milczeniu, w tle odgłosy pralni. Są gotowi by przekazać nam swoje tajemnice, by wzburzyć polityczną mową albo wzruszyć osobistą historią. Wydaję mi się, że jeden z nich delikatnie rozchyla wargi, że zaraz nabierze powietrze w płuca. Przerywa mu muzyka. Rozchodzą się. Próbują tańczyć, kobieta dołącza do tej niechcianej choreografii, ale za chwilę wszystko się rozpada. Formy są zbyt słabe, zbyt niestabilne by trwać dłużej niż westchnięcie.
Czwórka ludzi siedzi w poczekali. Czas prześlizguje się im przez palce, ale ich zmęczone twarze są aż nadto klarowne - ta poczekalnia to najlepsze co ich spotkało. To idealna wymówka, żeby nie podejmować działania. Poczekalnia to miejsce, w którym możemy bezkarnie marnować nasz czas, wgapiając się w ścianę przed sobą i z nikim nie rozmawiając. Pytanie tylko – jak długo można trwać w tej bierności?
Pompę funebris to politycznie (nie)zaangażowany ceremoniał pogrzebowy! Święto życia i śmierci! Współczesny quasi rytuał i karykatura staropolskich obrzędów pogrzebowych!


Stowarzyszenie Sztuka Nowa (Warszawa, Polska) to kolektyw artystyczny poruszający się w obszarach performansu, tańca i działań społecznych. Od 10 lat pracuje nad przekraczaniem granic teatru fizycznego, skupia się na odkrywaniu i badaniu nowych form ekspresji. Do swoich działań artystycznych zaprasza profesjonalistów i amatorów teatru z różnych grup społecznych. Kolektyw Sztuka Nowa to zespół składający się z członkiń i członków Stowarzyszenia Sztuka Nowa, prowadzony przez Dawida Żakowskiego.

Szczegóły

Pompa funebris

Dramat

Pompa Funebris to spektakl zainspirowany sarmacko populistycznymi rytuałami śmierci z przełomu XVII i XVIII wieku. Twórcy konfrontują widza z pasywnym światem pozbawionym przeszłości, gdzie osobiste mitologie są przetwarzane w mikro ceremonie i pseudo manifestacje. To swoiste danse macabre, zamknięte w ciągle wirującym kręgu brudu, oczyszczenia, winy i wybaczenia.

Recenzje:
Luiza Nowak
„Wyobcowanie, samotność, zatracenie się w tańcu, próba zapomnienia, szaleństwo, śmierć, przemijanie, codzienność, bierność, smutek. W spektaklu Pompa funebris znajdziemy wiele trudnych stanów i emocji. Odniesień jest w nim mnóstwo. Podczas przedstawienia jesteśmy świadkami zarówno walki z samotnością, jak i próby zapomnienia, pogrążania się w nihilizmie. Tym samym widz otrzymuje od twórców emocjonalną łamigłówkę, którą każdy może odczytać na swój własny sposób. Wszystko zaś łączy się w konwencji tytułowych pompa funebris, czyli sarmackich obrzędów pogrzebowych”.
całość: http://centrumsztukitanca.eu/recenzja-spektaklu-pompa-funebris-luiza-nowak/
Maciej Tomaszewski
„Pompa funebris w reżyserii duetu Pol/Żakowski jest pewnym przełomem w karierze warszawskich twórców. Nie jest to kolejny spektakl teatru ruchu – jak dotychczasowe produkcje duetu – ani próba zmierzenia się z teatrem słowa. To przedstawienie igrające z przyzwyczajeniami widza i nie dające się łatwo zaszufladkować. Niejednoznaczność formy jest jednocześnie wyzwaniem, któremu trzeba stawić czoła i od którego niestety można się również odbić. Nie każdy bowiem odnajdzie się w tym oceanie niedopowiedzeń, ale będą z pewnością tacy, którzy potraktują go jako interpretacyjną ucztę.Inspiracją dla twórców była tytułowa pompa funebris. Zamiast skupić się jednak tylko na uteatralizowanej realizacji aktu pogrzebowego, artyści przeprowadzają nas przez historię czterech postaci, których „biografie” stają się z jednej strony tłem dla odbywającego się pod koniec rytuału, a z drugiej – dają się czytać w znacznie szerszym kontekście”.
całość: http://www.taniecpolska.pl/krytyka/595#_edn1
Dominik Gac
„Pompa funebris Stowarzyszenia Sztuka Nowa w reż. Kasi Pol i Dawida Żakowskiego to wymagający, chwilami olśniewający spektakl teatru tańca. I choć nie pada w nim ani jedno słowo, to twórcy zdołali nasycić go mnogością znaczeń. Inspirowany sarmackimi zwyczajami pogrzebowymi, przerodził się w katalog współczesnych samopożegnań. To także namysł nad formami wiary adekwatnymi dla zsekularyzowanej rzeczywistości. A przy okazji również dowód na rosnącą siłę tańca w przestrzeni teatru offowego, co podkreślają także wyniki drugiego konkursu „The Best OFF”, w którym przedstawienie zdobyło nagrodę”.Źródło: http://www.teatr-pismo.pl/przeglad/2447/najlepszy,_najlepsza,_najlepsi_w_sezonie_2018/2019/

Szczegóły

Przed wojną / Wojna / Po wojnie cz. 1 odcinek 2

Performance

1 września 1939 roku niemieckie wojska nie zaatakowały Polski. Nie było kampanii wrześniowej, koalicji polsko-francusko-brytyjskiej, ataku Rosji na Polskę, powszechnej mobilizacji, odezwy Ignacego Mościckiego. II wojna światowa nie wybuchła.
Czy umiemy wyobrazić sobie świat pozbawiony bezustannego upamiętniania wojny, walki i bitewnych bohaterów? Czy odnaleźlibyśmy się w rzeczywistości nieopierającej się na nacjonalistycznych antagonizmach i pielęgnowaniu nienawiści wobec innych krajów? Co wypada robić w rocznicę wybuchu II wojny światowej – czy o wszystkim pamiętać, czy jednak lepiej o niektórych rzeczach zapomnieć?

***
tekst: AGNIESZKA JAKIMIAK
gościnnie: Vera Popova, Anna Wojnarowska

***
1 września 2017
g. 19.30
2 września
g. 20.30
Komuna Warszawa
ul. Lubelska 30/32

bilety:
20 zł ulgowy
30 zł normalny

***
fot. Patrycja Mic

Szczegóły

Przed wojną / Wojna / Po wojnie, cz. 1 odcinek 1

Performance

Premiera odc. 1: 12.05, g. 19.00
Pokazy premierowe: 13-14.5, g. 17.30

Współpraca dramaturgiczna: Joanna Wichowska, Roza Sarkisian.

Warszawa, L30/32 (Kamienica Artystyczna, ul. Lubelska 30/32)

„Przed wojną / Wojna / Po wojnie”, to nowy, trzyletni cykl Komuny//Warszawa opisujący permanentny stan, w jakim znajduje się świat.

Wojny mogą być zbrojne i psychologiczne, zamorskie i domowe, międzynarodowe i rodzinne. Wojna krąży po świecie: „trudno bez niej żyć, łatwiej z nią umierać”.

Impulsem, który skłonił K//W do zajęcia się wojną, był ciąg ponurych wydarzeń z ostatnich lat: wojna na Ukrainie i w Syrii – Brexit – wygrana Trumpa. Coraz częściej pojawia się myśl, że wojna w Europie może przestać być historią. Stąd potrzeba zadania pytań o to: Czy jesteśmy przygotowani do wojny? Czy pamięć o wojnie ułatwia podtrzymanie pokoju? Czy polityki historyczne otwierają rany i zbroją społeczeństwa do walki?


K//W będzie opowiadać o wojnie i wojnach – w ich różnych kontekstach i odsłonach, z naciskiem jednak na ich realny – nieheroiczny i osobisty wymiar. Podejście K//W jest czysto pragmatyczne – skupione na praktyce i cenie przetrwania:

„Przed wojną” – czy da się uciec do Kanady?

„Wojna” – co zjeść w warunkach niedoboru i spekulacji?

„Po wojnie” – jak zawiera się pokój?

Zapraszamy na trzy odcinki wojennego spektaklu, którego scenariusze przygotowują: Joanna Wichowska i Roza Sarkisian (premiera: maj), Agnieszka Jakimiak (premiera: wrzesień) oraz Paweł Mościcki (premiera: grudzień).

W 2017 roku w cyklu „Przed wojną / Wojna / Po wojnie” powstaną też dwa inne, nowe spektakle przygotowane przez Cezarego Tomaszewskiego (premiera: lipiec) oraz Annę Smolar (premiera: listopad).

Szczegóły