Juliana Klimenko - zdjęcie

Juliana Klimenko

8,5 / 10

846 oddanych głosów

Urodzona w Odessie. Absolwentka odeskich szkół: muzycznej nr.1( klasa skrzypiec) oraz szkoły teatralnej. Absolwentka Szkoły Aktorskiej „SPOT" Krakowskich Szkół Artystycznych. Od 2018 roku aktorka Krakowskiej Sceny Klasycznej w Teatrze Praska 52.
Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Napis

Komedia

Krótki opis spektaklu - piórem jego Twórców:

Krakowska Scena Klasyczna ma zaszczyt przedstawić Państwu „Napis" Gerarda Sybleyrasa. Czy wszyscy już przywykliśmy do napisów na murach, ścianach, do piktogramów? Sympatyczne serca przebite strzałą, inicjały z WM niech sobie będą...A szubienice z dyndającymi symbolami... Malowane obelgi białą, czerwoną albo czarną farbą, sprayem, wydrapywane nożem na drzwiach oblewanych farbą. Niesione na transparentach, skandowane rytmicznie! Napisy chamskie, wulgarne, nienawistne, piętnujące, skierowane do... INNYCH??? Nawet zamazywane wstydliwie wyzierają spod warstw starej farby. Zobaczmy jak jest gdzie indziej. Zabierzemy Państwa do Paryża! Ale już nie z czasów Moliera, to współczesna stolica mody, tolerancji, poprawności politycznej !!! Czy aby na pewno? Wprowadzający się lokatorzy do NASZEJ kamienicy wzbudzają sympatyczną ciekawość, ale i bywają wzięci na języki, jako NOWI. Paryżanie odmienieni pokłosiem Wielkiej Rewolucji, obywatele świata, kroczący w awangardzie postępu i multi-kulti, pouczający ustami swoich polityków inne narody, czy ONI zdadzą egzamin w mikro skali, w sytuacji 1:1? I co z tego wyniknie dla NAS ? Sprawdźmy zatem czego się spodziewać od pokolenia Tych, których przodków MY uczyliśmy jeść widelcami. Zapraszamy na szaro-burą francuską komedię z gwarantowaną dawką czarnego humoru!

Szczegóły

Strategie małżeńskie

Komedia

Krótki opis spektaklu - piórem jego Twórców:

Scena Klasyczna Teatru Praska 52 ma zaszczyt przedstawić Państwu „Strategie małżeńskie" Maxa Frischa. Sztukę dotychczas nie wystawianą w Polsce! Czy małżeństwo jest możliwe? Czy pragnąc nowocześnie żyć, z poczuciem wolności własnej i wspólnej, potrafimy zaakceptować zdrady, czy choćby tej zdrady wyobrażenie? Czy trzymane w ryzach poprawności porywy serc i emocje nie wybuchną szaleństwem, wystawione na próbę zazdrości? W sytuacji kiedy system nie chce dać nam uzgodnionego rozwodu, czy odważymy się na drastyczne rozwiązania, by postawić na swoim? Czy odzyskana wolność i samotność będą nadal miały wartość? Czy porządni, wykształceni, kulturalni ludzie odważą się przyznać do swojej zwierzęcej natury...? Max Frisch stawia pytania.
Ciekawi Państwa jakie daje odpowiedzi? ZAPRASZAMY !!!

Szczegóły

Pocieszne wykwintnisie

Komedia

„Pocieszne Wykwintnisie” to najbardziej znienawidzona przez Francuzów molierowska sztuka. Dlaczego? Ostrze satyry godzi w prowincję, a ściślej w „ prowincjałki” – ich bezguście, pęd za modą, ale też piętnuje zadzieranie nosa tych ze stolicy…Wieczny podział na lepszy i gorszy sort! Paryżanie i pogardzana reszta. To świat, w którym nie można być sobą, „trza” przywdziać maskę kogoś lepszego. Jakże daleko jeszcze tym Francuzom do „wolności równości i braterstwa” Ale czy tylko im?

Szczegóły

Biedermann i podpalacze

Komedia

Wyobraź sobie, że do Twojego domu przychodzą podpalacze i uczciwie zapewniają Cię, że są podpalaczami, ale Ty im nie wierzysz. Mało tego, zapraszasz ich nawet do swojego domu. Cały sekret tkwi bowiem w tym, że ludzie bardzo często nie chcą wierzyć w prawdę. Tak mniej więcej przedstawia się historia pana Biedermanna. Spektakl z zaskakującym, kryminalnym finałem, dawką czarnego humoru oraz ze świetnie napisanymi rolami. To także komentarz do obecnej epoki różnego rodzaju terrorystów, którzy przenikają społeczeństwo. Konfrontuje widza z tymi, którzy nie potrafią spojrzeć prawdzie w oczy. Mówi o świecie, w którym osiągnięcie stabilizacji wyklucza prawdę i moralność oraz gdzie zgoda na mniejsze lub większe zło, to jak podpisanie cyrografu z diabłem. Zgrabnie napisana sztuka, autorstwa Maksa Frischa z roku 1953, zdaje się nie tracić na aktualności. Bawi w równym stopniu, jak i każe zastanowić się nad tym, na ile jesteśmy w stanie oswoić i zrozumieć zło. Bardzo często bowiem, zamiast próbować go wytłumaczyć, należałoby po prostu powiedzieć dość.

Szczegóły