Ewelina Starejki - zdjęcie

Ewelina Starejki

Data urodzenia:
01-10-1977 (45 lat)

Studiowała w PWSFTviT w Łodzi i PWST w Krakowie. Jej rolami dyplomowymi w 2002 były Natalia w „Oświadczynach” Czechowa (reż. A. Mandat) i Księżna Irina w „Szewcach” (reż. J. Jarocki). W tym samym roku dołączyła do zespołu Teatru Bagatela i zagrała Manię w „Ślubie” (reż. W. Śmigasiewicz), wystąpiła także w „Drzewie tropików” (reż. K. Warnke) w Teatrze 38. Na macierzystej scenie gra w różnorodnym repertuarze od shakespeare’owskich tragedii przez rosyjskie dramaty po sztuki współczesne, komedie i farsy. Na szczególną uwagę zasługują jej interpretacje Nataszy w „Trzech siostrach”, Kobiety w „Psie, Kobiecie, Mężczyźnie”, Stelli w „Tramwaju zwanym pożądaniem”, Bożeny w „Między nami dobrze jest” (przy tym spektaklu pełniła też funkcję asystenta reżysera) czy Mileny w „Barbelo, o psach i dzieciach”. Nieodpartym komizmem cechuje się w jej interpretacji postać Adrian z „Seksu nocy letniej”. Współpracowała z Grupą Rafała Kmity i Teatrem STU, Teatrem Współczesnym w Szczecinie oraz Teatrem na Woli. Występuje w filmowych etiudach, filmach telewizyjnych, serialach oraz Teatrze Polskiego Radia. Rolą Maryny w „Weselu” (reż. A. Augustynowicz) zdobyła II Nagrodę na Ogólnopolskim Konkursie na Inscenizację Utworów Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie w 2007.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Carmen. Bella Donna

Komedia

Niezwykle atrakcyjna autorka poczytnych książek kucharskich, Carmen, uważa, iż „na miłość i na szampana nigdy nie jest za późno”.

Żyje wg doskonale działającego schematu: „mężczyzn co dwa lata trzeba utylizować”. Dniem morderstwa, a zarazem dniem początku nowego romansu, jest zawsze sylwester - tym razem jednak cały plan może wziąć w łeb, gdyż córka Carmen wraca przed czasem do domu, za nią zaś przybywa narzeczony o konserwatywnych poglądach, a za nim jego jeszcze bardziej konserwatywny ojciec. W dodatku kandydat na nowego kochanka może wcale nie być tym, za kogo się podaje, a na ścianie wciąż wisi portret męża Carmen.

Przypominająca nieco klasyczne „Arszenik i stare koronki” austriacka komedia kryminalna z rozerotyzowaną bohaterką i wątkiem romansowym, w podwójnie doborowej obsadzie gwarantuje wieczór pełen różnorakich wrażeń. Jak przypomniał Jerzy Pilch w „Dzienniku”, komedia, w której nikt nie umiera, zawsze będzie mniej warta od komedii z jednym tylko nieboszczykiem.

Szczegóły