Adriana Kalska - zdjęcie

Adriana Kalska

9,3 / 10

496 oddanych głosów

Adriana Kalska urodzona w 1986 roku.

Ukończyła następujące szkoły:

2007 r. - Państwowe Policealne Studium Wokalno-Aktorskie im. Danuty Baduszkowej w Gdyni (Polska);

2012 r. - Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. Ludwika Solskiego w Krakowie (Polska).

W 2010 roku wystąpiła w teledysku pt. "Hardlakes" zespołu Indigo Tree.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Piękna Lucynda

Komedia

Czy można sobie wyobrazić polską komedię muzyczną iskrzącą się zabawną erotyką, wpadającymi do ucha piosenkami, inteligentną, pikantną i dowcipną zarazem? Zadanie nie łatwe. Ale właśnie taką sztuką jest „Piękna Lucynda”, najlepszą komedią wybitnego twórcy teatralnego i kabaretowego XX wieku Mariana Hemara, który jest także autorem piosenek i muzyki do niej. Prapremiera światowa sztuki odbyła się w 1967 r. na Scenie Polskiej w Londynie.

Piękna Lucynda jest błyskotliwym pastiszem „Natrętów” Zygmunta Bielawskiego, pierwszej polskiej komedii napisanej w języku ojczystym w 1765 roku. Hemar bawi się różnymi gatunkami komedii – od salonowej, poprzez wodewil po żarty rodem z rasowego kabaretu. Całość tworzy doskonałą zabawę z formą, gatunkiem i tradycją, za którą skrywa się kunsztowne piękno i wzruszająca poezja minionych epok teatru literackiego.

Spektakl uwodzi, przepięknymi arietkami, zabawnymi układami tanecznymi, pomysłową scenografią opartą na technikach teatru osiemnastowiecznego, a przede wszystkim soczystymi postaciami granymi przez znakomitych aktorów, od nestorów polskiego teatru po dobrze już znanych publiczności aktorów młodszego pokolenia.

Po raz pierwszy sztuka została wystawiona w Polsce przez Eugeniusza Korina w Teatrze Nowym w Poznaniu. Był grana przez 13 sezonów, oklaskiwany na stojąco w kraju i zagranicą, między innymi w Niemczech, Rosji, Holandii i Anglii, stanowiąc kolejny rekord frekwencyjny.

Profesor Aleksander Bardini określił tę realizację jako „arcydzieło gatunku”.

Szczegóły

Kłamstwo

Komedia

Niesamowite i przenikliwe, a przy tym, o zgrozo, zabawne studium, właśnie... Kłamstwa. Florian Zeller, francuski dramaturg zdążył już przyzwyczaić swoich widzów do ostrej jazdy i bolesnego telemarku, porusza się z gracją baletnicy i precyzją chirurga w meandrach i zakamarkach ludzkich umysłów. Dwie pary małżeńskie, dwie pary przyjaciół, dwie pary kochanków, a ich nadal tylko czworo, jak to jest możliwe? Wszystkiego dowiecie się Państwo podczas spektaklu „Kłamstwo"!

Metaforycznie udało się w spektaklu połączyć Bergmanowskie „Sceny z życia małżeńskiego" z kilkoma komediami Woody'ego Allena. Oczywiście sztuka nie jest jedynie słowną ekwilibrystyką, zawiera również racjonalny, ale i filozoficzny podtekst. Reżyser spektaklu, Wojciech Malajkat, niedawno powiedział : „Długo pracowaliśmy nad obsadą, ta sztuka wymaga nieprzypadkowych i wyśmienitych aktorów, którzy potrafią wydobyć niuanse zawarte w tekście, z wdziękiem rozbawić publiczność i sprawić, że, paradoksalnie, kłamstwo ich czegoś nauczy".
Francuski dramaturg Florian Zeller spróbował kłamstwo zweryfikować w warunkach scenicznych. Udało mu się to na tyle, że w całej Europie widzowie podczas przedstawień spadają z krzeseł z rozbawienia, za chwilę wracają na miejsca dyskretnie zerkając wokół i szukając wsparcia i zrozumienia u innych kobiet i mężczyzn. Niech to uświadomi siłę rażenia tego tekstu.
Reżyser przedstawienia, Wojciech Malajkat, zdradza: „Przeraża nas to, jak można wygodnie żyć w związku, jednocześnie nie wiedząc nic o sobie nawzajem".
Producent spektaklu, Piotr Szwedes, zastrzega jednak: „Warto to zobaczyć, oczywiście, nie po to, aby dowiedzieć się, jak skutecznie oszukać partnera lub partnerkę. Nie traktujcie tego, jako spektaklu instruktażowego. O nie! Warto, ponieważ, jak w soczewce skupimy dwa dni Waszego życia w dwóch godzinnych aktach. Rozbierzemy was na części pierwsze, a czy dacie się złożyć? To już zostawiamy Wam. To nie tylko komedia, ale i bardzo cenny przekaz".

Szczegóły

Kłamstwo

Komedia

Kłamstwo to niesamowite i przenikliwe, a przy tym, o zgrozo, zabawne studium, właśnie… kłamstwa. Florian Zeller, francuski dramaturg zdążył już przyzwyczaić swoich widzów do ostrej jazdy i bolesnego telemarku, porusza się z gracją baletnicy i precyzją chirurga w meandrach i zakamarkach ludzkich umysłów. Dwie pary małżeńskie, dwie pary przyjaciół, dwie pary kochanków, a ich nadal tylko czworo, jak to jest możliwe? Autor wie sporo o związkach damsko-męskich. Ktoś mógłby powiedzieć, a kto nie wie? On jednak umiejętnie i prowokacyjnie przełożył to na słowa… Słowa, które tną. Jak brzytwa. A tonący?… No właśnie.

Metaforycznie udało się tu połączyć Bergmanowskie „Sceny z życia małżeńskiego” z kilkoma komediami Woody Allena. Oczywiście sztuka nie jest jedynie słowną ekwilibrystyką, ale zawiera racjonalny, ale i filozoficzny podtekst. Reżyser spektaklu, Wojciech Malajkat, niedawno powiedział : „Długo pracowaliśmy nad obsadą, ta sztuka wymaga nieprzypadkowych i wyśmienitych aktorów, którzy potrafią wydobyć niuanse zawarte w tekście, z wdziękiem rozbawić publiczność i sprawić, że, paradoksalnie, kłamstwo ich czegoś nauczy”.

Szczegóły