Sny o wojnie - zdjęcie

Sny o wojnie

„Czy miałeś kiedyś tak, że nie byłeś pewny, czy coś zrobiłeś, czy tylko to ci się wydaje?”, pyta Roma, jedna z dwóch bohaterek uwięzionych w rzeczywistości, która może być snem, spektaklem albo zwykłym dniem. Sawa i Roma, nierozłącznie i charyzmatyczne kobiety, stają w obliczu wyzwań, które rzuca im codzienność. Mają do nich jednak skrajnie różne podejścia. Sawa toczy walkę o awans na wysokie stanowisko w korporacji, która jest dla niej

drugim domem. Spędzająca większość czasu w łóżku Roma obmyśla kolejne strategie wymigania się od podjęcia pracy. Ta pierwsza rozgryzła społeczne zasady gry, ta druga woli ustanawiać własne. Łączy je nieufność do reguł, według których funkcjonuje świat i tajemnica zniknięcia jednego ze słoików z przetworami babuni.

W „Snach o wojnie” granice między jawą a snem są nieustannie negocjowane, komunikacja między bohaterkami naprzemiennie wznawiana i przerywana, a wszystko to w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o to, czy można ufać własnej pamięci? I co może wyniknąć z ludzkiej podatności na autosugestię?

W spektaklu wykorzystywane są multimedia – etiudy filmowe powstałe we współpracy z operatorem Marcinem Korbasem, dźwiękowcem Piotrem Ulasińskim i montażystą Piotrem Paruchem. Tło muzyczne tworzy specyficzna dźwiękosfera złożona z różnokolorowych szumów, szmerów i zakłóceń, urozmaiconych odgłosami miejskich spacerów bohaterek.

Spektakl przeznaczony jest dla widzów powyżej 16 roku życia.

Spektakl grupy Perfokolektyw.

Na scenie występuje Karolina Niemiec-Gustkiewicz, Joanna Sitko.

Realizacja

Scenariusz, reżyseria, scenografia: Agata M. Skrzypek

Muzyka: Piotr Ulasiński

Reżyseria świateł: Jadwiga Wąsacz

Etiudy filmowe: Marcin Korbas (zdjęcia), Bartosz Jakusz (oświetlenie), Piotr Ulasiński (dźwięk), Piotr Paruch (montaż)

Produkcja: Perfokolektyw we współpracy z Teatrem Scena Supernova

Opinie naszych widzów (1)

  • 1,0/ 10

    Kompletna klapa. Dawno nie widziałem tak złego spektaklu. Pozbawiony treści scenariusz nie dał się obronić. Dowodem na to niech będzie to, że 8 osób opuściło widownię w trakcie tego „dramatu”. Nieuzasadnione etiudy, recytacja tekstu i niekończące się bezsensowne dłużyzny. Zle, zle, zle - naprawdę nie wiem jak można tak oszukiwać widzów.

    wi.....@gm...il.com / 05 września 2018

Instytut Teatralny - Adres i dojazd

ul. Jazdów 1, Warszawa

http://www.instytut-teatralny.pl/

Kup bilet